Raty 0% na elektronikę — gdzie jest haczyk i na co uważać
Raty 0% bywają naprawdę darmowe, ale tylko przy spełnieniu warunków. Haczykiem mogą być ubezpieczenia, opłaty, wcześniejsza spłata czy nieterminowa rata.

„Raty 0%” to kredyt konsumencki, którego koszty pokrywa sklep lub producent. Najważniejszy wskaźnik to RRSO — jeśli wynosi 0%, kredyt nie ma dodatkowych kosztów. Jeżeli jest wyższe, mimo zerowego oprocentowania coś kosztuje.
Typowe pułapki
- Dodatkowe usługi — ubezpieczenie sprzętu lub kredytu dorzucone do umowy podnosi koszt. Zwykle jest dobrowolne.
- Opóźnienie w racie — może skutkować odsetkami i opłatami windykacyjnymi, a wpis w BIK obniży zdolność kredytową.
- Wyższa cena sprzętu — porównaj cenę z innymi sklepami; „darmowe raty” wliczone w cenę nie są darmowe.
- Kolejny kredyt — raty obciążają zdolność kredytową, co ma znaczenie przed kredytem hipotecznym.
Prawo do odstąpienia
Od umowy kredytu konsumenckiego możesz odstąpić w ciągu 14 dni od jej zawarcia, bez podawania przyczyny. Szczegółowe informacje znajdziesz w formularzu informacyjnym, który dostajesz przed podpisaniem.
Raty 0% mają sens, gdy kupujesz rzecz potrzebną, w dobrej cenie, a rata mieści się w budżecie bez napięcia. Nie mają sensu, gdy namawiają do zakupu droższego modelu, niż planowałeś.


